wczesnym rankiem gdy za oknami bylo jeszcze zupelnie ciemno wyruszylem w jedenastokilometrowa wyprawe na rowerze . Ta byla wyjatkowa . Po ciemku moglem wyruszyc nago wprost z naszego podworka i przejechac kilkaset metrow przez obszar zabudowany co juz nieraz mi sie udawalo ale tym razem po raz pierwszy przejechalem pelne sto procent trasy nago . az do powrotu do domu .To dzieki temu ze gdy wracalem dopiero zaczynalo sie szarzyc ,

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz