piątek, 13 września 2019

Lady Godiva

Zona   saksonskiego  hrabiego Mercji
Lorda  Coventry   Leofricka  Trzeciego.
Wedlug      legendy     gdy     poprosila
meza      by      zlagodzil      drastyczne
zobowiazania      finansowe     ktorymi
oblozyl ludnosc Coventry , ten  zgodzil
sie   stawiajac jednak  warunek : skoro
tylko     naga     wsiadzie   na   konia  i
przejedzie   przez      miasto .  Godiva
postanowila spelnic warunek wymusila
jednak  na  mieszkancach by  podczas
jej   przejazdu  pozostali w   domach  i 
pozamykali    okiennice    tak    by   jej 
nagiej     nie   widzieli . Posluchali    z 
wyjatkiem   pewnego    krawca ,  ktory
 ja  podejrzal przez otwor w  okiennicy
za co stracil  wzrok .  Inna   zas, nieco 
starsza  legenda     glosi ,  ze  Godiva ,
oslonieta      tylko     swymi     dlugimi 
 wlosami  , przejechala  rynkiem  pelnym  ludzi.

poniedziałek, 9 września 2019

tegorocznego lata

dosyc   pozno  udalo   nam  sie  wybrac na  nasz  ulubiony
kamping , niemal   ze  w  jego   koncowce . Bylo  trudno  z
powodu    wyjatkowo    licznych    rozjazdow.    Ale   za   to
spedzilismy  po  raz  pierwszy dwa  nastepujace  po  sobie
weekendy .  Pomiedzy     nimi    mialem    niestety   krotka
delegacje . Wymyslilismy    aby    na   kilka   dni   zostawic
przyczepe po pierwszym z  weekendow  by  zaoszczedzic
czasu   i   kosztow   jej   ciagniecia   samochodem w te  i z
powrotem .Do  tego  szef   ferajny   zgodzil  sie  na to  bez
dodatkowych   dla   nas  kosztow.   No i   przed    kolejnym
weekendem,tym razem dluzszym o  wolny  piatek  bylismy
z powrotem posrod  naszych  naturystycznych  znajomych
z ktorymi  znamy  sie juz siodmy rok . Jak  ten czas leci . . .


piątek, 23 sierpnia 2019

Las gospodarczy Jindrichovice

podczas delegacji w Czechach wybralem sie na moja  pierwsza
w tym  kraju naga  wycieczke  rowerowa  przez kompleks lesny
nadlesnictwa Jindrichovice.Trasa ok 10 kilometrow poczatkowo
wydawala mi sie zupelnie nieuczeszczana .Pozniej  okazalo sie
ze  jest  to  skrot  pomiedzy    dwoma  miejscowosciami , droga
minalem kilka samochodow. Trudno mi  powiedziec  jak   Czesi
reaguja na taka "lesna"nagosc gdyz poza  tymi  paroma autami
nie   spotkalem   zadnych   innych wedrujacych a to pewnie  ze
wzgledu na dosyc pozna pore popoludniowa.

sobota, 17 sierpnia 2019

Staw rybny Potepa

to  zbiornik wodny w  ksztalcie   litery  c
polozony  miedzy  Tarnowskimi Gorami
a  Lublincem  w  wojewodztwie  slaskim.
Miejsce   wyjatkowo    urokliwe,   czysta
Natura. Oprocz stanowisk  wedkarskich
jest  tam  niewielka   piaszczysta   plaza
Woda nieco  zielonkawa . Nie wiem czy
wolno    do    niej    wchodzic ,  zadnego
znaku zakazujacego nie widzialem. Miejsce  odwiedzilem jednak nie  dla
kapieli ale w towarzystwie koledze ,posiadajacemu rzecz jasna stosowne
zezwolenie , ktory zabral  mnie  tam "na ryby"Ryby  , owszem,  byly . Co i
rusz wyciagal  z wody sumika karlowatego .To  gatunek  inwazyjny,  ktory
niszczy rybostan poprzez zjadanie ikry skladanej  przez  ryby  hodowlane
takie jak np. karpie . Zgodnie z prawem wedkarskim zlowiony sumik, sam
nie nadajacy sie do spozycia nie powinien wracac stawu. Tutaj  zakoncze
opis  tego  co  nastepnie  dzieje  sie  z taka  zlowiona   niechciana   rybka.
Co do waloru nudystycznego miejsca , w  swej nagosci  ograniczylem  sie
jedynie do   wykonania   paru  pamiatkowych  ujec  gdyz  krecilo  sie  tam
parę osób .Troche szkoda bo nadaje sie idealnie do nagiego odpoczynku :)