pora byla naprawde wczesna , krotko po pol do piatej . O tej porze to naprawde jak na pustyni , totalne bezludzie . Moglem sobie pozwolic na to aby juz z domu wyruszyc nago . A co do trasy to calkowita swoboda w jej doborze , przebegala przez odcinki szczegolnie w popoludniowej porze naprawde gesto uczeszczane . Oprocz wczesnej pory mialem jeszcze jednego sprzymierzenca - deszcz . Przy ponad 20 stopniach to naprawde wspaniala sprawa poruszac sie na rowerze nago i to w deszczu i namawiam do sprobowania . Tylko uprzedzam , na mokrym siodelku rowerowym rozjezdzaja sie posladki . 38 kilometrow udalo mi sie przejechac nago niemal w calosci .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz