odwiedzilismy to miejsce chyba po trzech latach . Najwieksza z niespodzianek to to ze nie ma tam prawie nikogo kogo znalismy , zmienil sie zarzad stowarzyszenia no i najwieksza szkoda , ze sam szef rowniez .Nie moglismy jur postawic naszego kampingu w miejscu ktore bylo tradycyjnie nasze , na lace . W sumie bylo fajnie , pogoda dopisala ale stalo sie tak jakos obco ... Nie wiem czy jeszcze tam zajrzymy .

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz