gosciom z google chodzi po glowie zamysl aby blogi zawierajace
tresci erotyczne czy pornograficzne udostepniac jedynie osobom
ktorym zostana wyslane zaproszenia gdyz z jakiegos powodu nie
wystarcza juz ostrzezenie o tym ,ze blog zawiera tresci przezna -
cone dla doroslych . Nagosc ma byc " akceptowana " jedynie w
formie artystycznej , dokumentalnej , oswiatowej , naukowej , itp.
Co sie tyczy blogow erotycznych czy pornograficznych to dla
mnie akurat rzecz jest bez znaczenia jakimi "restrykcjami "zostana
objetne .
Ale jak zostana sklasyfikowane takie jak moj - naturystyczne - to
mnie bardzo ciekawi . Skoro tylko wspomniani goscie aseksualna
nagosc podciagna do erotycznej czy pornograficznej beda miec
o kolejne konto mniej na swej platformie .
Blog traktujacy o naturyzmie, propagujacy aseksualna nagosc jako naturalny element codziennego zycia .
wtorek, 24 lutego 2015
niedziela, 8 lutego 2015
przypadkowo znalazlem
kolejna debate typu " za i przeciw " pod jednym z artykulow na temat
plazowej nagosci .Z jednej strony zachwalanie swobody jaka gwarantuje
brak tekstyliow czy argument rownomiernej opalenizny ( pod czym
ustawowo sie podpisuje ) a z drugiej slowa pelne oburzenia , ze jak tak
mozna , ze dzieci , ze stare i obrzydliwe nagie ciala, itd , itp .
Jedna pani pisze tak : " Te stare obrzydliwe ciała wystawione na pokaz
mnie akurat to razi, napawa wstrętem. " .
Dla mnie wstretne i obrzydliwe jest takie wlasnie postrzeganie ludzkiego
ciala . Podobnych opinii w niecie osobiscie nie skomentowalbym nawet
jednym slowem .Tu jednak ( prosze mi wybaczyc ) musialem zareagowac.
Albo argument , ze dzieci widza nagich doroslych.
To przeciez ich wlasne dzieci a nie tych zakompleksionych kreatur, ktorych
nikt na naga plaze lancuchem nie ciagnie .
A tu jeszcze jedna wypowiedz - " Plaże nudystów to raj na ziemi dla różnego
autoramentu dewiantów, a w szczególności dla pedofilów" - Watpie by autor
tych slow - zapewne ekspert od ludzkich zachowan - kiedykolwiek byl na
takiej plazy .
plazowej nagosci .Z jednej strony zachwalanie swobody jaka gwarantuje
brak tekstyliow czy argument rownomiernej opalenizny ( pod czym
ustawowo sie podpisuje ) a z drugiej slowa pelne oburzenia , ze jak tak
mozna , ze dzieci , ze stare i obrzydliwe nagie ciala, itd , itp .
Jedna pani pisze tak : " Te stare obrzydliwe ciała wystawione na pokaz
mnie akurat to razi, napawa wstrętem. " .
Dla mnie wstretne i obrzydliwe jest takie wlasnie postrzeganie ludzkiego
ciala . Podobnych opinii w niecie osobiscie nie skomentowalbym nawet
jednym slowem .Tu jednak ( prosze mi wybaczyc ) musialem zareagowac.
Albo argument , ze dzieci widza nagich doroslych.
To przeciez ich wlasne dzieci a nie tych zakompleksionych kreatur, ktorych
nikt na naga plaze lancuchem nie ciagnie .
A tu jeszcze jedna wypowiedz - " Plaże nudystów to raj na ziemi dla różnego
autoramentu dewiantów, a w szczególności dla pedofilów" - Watpie by autor
tych slow - zapewne ekspert od ludzkich zachowan - kiedykolwiek byl na
takiej plazy .
niedziela, 1 lutego 2015
wstyd to nie pruderia
tytul wpisu co dla niektorych moze zabrzmiec przewrotnie na moim
podworku . No bo jak to : nagosc i wstyd ? Rzecz jasna , to zalezy
o jaki wstyd chodzi bo wstyd wstydowi nierowny .
Natrafilem na tak wlasnie zatytuowany artykul traktujacy o ludzkim
wstydzie,ktory wyroznia nas posrod wszystkich gatunkow zyjacych
na naszej Ziemi .Publikacji o podobnej tematyce jest w sieci sporo
najczesciej spod piora ( klawiatury ) ludzi w rozny sposob zwiaza-
nych z wiara katolicka .Z moich wlasnych spostrzerzen wynika , ze
najczesciej sa to ostre ataki na wszelki przejaw " bezwstydnosci "
niezaleznie od tego czym owa " bezwstydnosc "jest zmotywowana
- generalnie : nago = grzech .
Tym jednak razem ( co zwrocilo moja uwage i sprowokowalo
reakcje) autor odniosl sie do kwestii wstydu w kontekscie nagosci
w bardzo wywarzony sposob.Wspominam o tym rowniez dlatego,
ze zawarte w artykule przemyslenia celnie trafily w moje wlasne
przekonanie dotyczace wstydu .
"Sama nagosc nie jest jeszcze rownoznaczna z bezwstydem ciala"
- cytat takiej jednej z mysli dajacy wiele do myslenia .
Nie wstydze sie swej nagosci bo bedac nagim nadal jestem tym
samym czlowiekiem co pod okryciem .Nagosc swa postac zmieni
w bezwstydna gdy sie ja uprzedmiotowi dodajac seksualny czynnik.
Dla mnie tu zaczyna sie sfera absolutnie intymna .Czyms o wiele
bardziej bezwstydnym w tym negatywnym wymiarze jest reklama
damskiej bielizny z udzialem starannie dobranej zmyslowej
modelki niz czytajacy swa poranna prase nagi nudysta w zaciszu
swego domu .
podworku . No bo jak to : nagosc i wstyd ? Rzecz jasna , to zalezy
o jaki wstyd chodzi bo wstyd wstydowi nierowny .
Natrafilem na tak wlasnie zatytuowany artykul traktujacy o ludzkim
wstydzie,ktory wyroznia nas posrod wszystkich gatunkow zyjacych
na naszej Ziemi .Publikacji o podobnej tematyce jest w sieci sporo
najczesciej spod piora ( klawiatury ) ludzi w rozny sposob zwiaza-
nych z wiara katolicka .Z moich wlasnych spostrzerzen wynika , ze
najczesciej sa to ostre ataki na wszelki przejaw " bezwstydnosci "
niezaleznie od tego czym owa " bezwstydnosc "jest zmotywowana
- generalnie : nago = grzech .
Tym jednak razem ( co zwrocilo moja uwage i sprowokowalo
reakcje) autor odniosl sie do kwestii wstydu w kontekscie nagosci
w bardzo wywarzony sposob.Wspominam o tym rowniez dlatego,
ze zawarte w artykule przemyslenia celnie trafily w moje wlasne
przekonanie dotyczace wstydu .
"Sama nagosc nie jest jeszcze rownoznaczna z bezwstydem ciala"
- cytat takiej jednej z mysli dajacy wiele do myslenia .
Nie wstydze sie swej nagosci bo bedac nagim nadal jestem tym
samym czlowiekiem co pod okryciem .Nagosc swa postac zmieni
w bezwstydna gdy sie ja uprzedmiotowi dodajac seksualny czynnik.
Dla mnie tu zaczyna sie sfera absolutnie intymna .Czyms o wiele
bardziej bezwstydnym w tym negatywnym wymiarze jest reklama
damskiej bielizny z udzialem starannie dobranej zmyslowej
modelki niz czytajacy swa poranna prase nagi nudysta w zaciszu
swego domu .
sobota, 31 stycznia 2015
takie zdanie wyszperalem w necie :
" Der grundsätzliche Nutzen von Kleidung ist nicht der, Nacktheit zu
verbergen, sondern den Körper zu schützen. '' - i przyznam , ze
bardzo mi przypadlo do gustu dlatego pozwolilem sobie tutaj je
zacytowac .
A w wolnym tlumaczeniu znaczy tyle co : podstawowym zadaniem
uzywanego przez nas odzienia nie jest by zakrywalo ono nasza
nagosc lecz by chronilo nasze cialo .
Naprawde mi sie podoba :))
verbergen, sondern den Körper zu schützen. '' - i przyznam , ze
bardzo mi przypadlo do gustu dlatego pozwolilem sobie tutaj je
zacytowac .
A w wolnym tlumaczeniu znaczy tyle co : podstawowym zadaniem
uzywanego przez nas odzienia nie jest by zakrywalo ono nasza
nagosc lecz by chronilo nasze cialo .
Naprawde mi sie podoba :))
czwartek, 29 stycznia 2015
kij w mrowisku
Dotad sadzilem , ze moje najblizsze srodowisko
dobrze jest obeznane z moim zamilowaniem do
wolnej i nie skrepowanej nagosci towazyszacej
codziennemu zyciu . Ostatnio mialo miejsce
ciekawe zdarzenie majace zwiazek ze znajdujaca
sie obok fotka .Przedstawia moja osobe w trakcie
utrwalania na rysunku .Nic takiego , nieprawdaz ?
Otoz zamiescilem je w zasadzie w formie zartu na
pewnym komunikatorze na ktorym istniala ( bo juz
nie istnieje)taka mala spolecznosc zlozona z osob
mnie samemu blizszych i dalszych ale w sumie
samych dobrych znajomych..I co sie stalo w momencie pojawienia sie tej fotki
badz co badz w miejscu , w ktorym co niektorzy z maniackim uporem
wstawiali znalezione gdzies w sieci fotki erotyczne , czasem wrecz
pornograficzne :bywalcy zaczeli znikac jak przyslowiowa kamfora .Nastepnie
moja malzonka otrzymala telefon od jednej z osob pelen oburzenia , ze jak
moze na to pozwalac, ze przeciez to Jej maz i takie tam.
Zona niepotrzebnie sie tym przejela ulegajac stereotypowi typu " bo co ludzie
powiedza" A guzik ich to za przeproszeniem powinno obchodzic . Skoro
decyduje sie pokazywac swoj wizerunek to przeciez o moj wlasmy chodzi a
nie ich .Czyz nie ?
Przypomina mi to pruderyjny zascianek .Pruderyjny i zaklamany .Bo nagosc
owszem byle nie wlasna ani nawet kogos z blizszego otoczenia.
W miejsce tamtej grupy powstala nowa, zamknieta i tym razem bez pseudo -
moralistow.
dobrze jest obeznane z moim zamilowaniem do
wolnej i nie skrepowanej nagosci towazyszacej
codziennemu zyciu . Ostatnio mialo miejsce
ciekawe zdarzenie majace zwiazek ze znajdujaca
sie obok fotka .Przedstawia moja osobe w trakcie
utrwalania na rysunku .Nic takiego , nieprawdaz ?
Otoz zamiescilem je w zasadzie w formie zartu na
pewnym komunikatorze na ktorym istniala ( bo juz
nie istnieje)taka mala spolecznosc zlozona z osob
mnie samemu blizszych i dalszych ale w sumie
samych dobrych znajomych..I co sie stalo w momencie pojawienia sie tej fotki
badz co badz w miejscu , w ktorym co niektorzy z maniackim uporem
wstawiali znalezione gdzies w sieci fotki erotyczne , czasem wrecz
pornograficzne :bywalcy zaczeli znikac jak przyslowiowa kamfora .Nastepnie
moja malzonka otrzymala telefon od jednej z osob pelen oburzenia , ze jak
moze na to pozwalac, ze przeciez to Jej maz i takie tam.
Zona niepotrzebnie sie tym przejela ulegajac stereotypowi typu " bo co ludzie
powiedza" A guzik ich to za przeproszeniem powinno obchodzic . Skoro
decyduje sie pokazywac swoj wizerunek to przeciez o moj wlasmy chodzi a
nie ich .Czyz nie ?
Przypomina mi to pruderyjny zascianek .Pruderyjny i zaklamany .Bo nagosc
owszem byle nie wlasna ani nawet kogos z blizszego otoczenia.
W miejsce tamtej grupy powstala nowa, zamknieta i tym razem bez pseudo -
moralistow.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


