wtorek, 24 lutego 2015

podobno

gosciom  z google chodzi po glowie zamysl aby blogi  zawierajace
tresci erotyczne czy  pornograficzne udostepniac  jedynie osobom
ktorym  zostana  wyslane zaproszenia gdyz z jakiegos powodu nie
wystarcza juz ostrzezenie o tym ,ze blog  zawiera tresci  przezna -
cone  dla  doroslych . Nagosc  ma byc " akceptowana "  jedynie  w
formie  artystycznej ,  dokumentalnej , oswiatowej ,  naukowej ,  itp.
Co  sie  tyczy  blogow  erotycznych  czy  pornograficznych   to  dla
mnie akurat rzecz jest bez znaczenia jakimi "restrykcjami "zostana
objetne .
Ale  jak  zostana  sklasyfikowane takie jak moj - naturystyczne - to
mnie bardzo ciekawi . Skoro  tylko wspomniani goscie aseksualna
nagosc  podciagna do erotycznej czy pornograficznej  beda   miec
o kolejne konto mniej na swej platformie .

niedziela, 8 lutego 2015

przypadkowo znalazlem

kolejna   debate   typu " za  i przeciw " pod  jednym  z  artykulow  na  temat
plazowej  nagosci .Z jednej strony zachwalanie swobody  jaka   gwarantuje
brak    tekstyliow   czy argument    rownomiernej   opalenizny   ( pod  czym
ustawowo   sie   podpisuje ) a  z  drugiej slowa  pelne oburzenia , ze jak tak
mozna , ze dzieci  , ze stare i obrzydliwe nagie ciala, itd , itp .
Jedna   pani   pisze  tak : " Te stare obrzydliwe  ciała wystawione  na pokaz 
 mnie akurat to razi,  napawa wstrętem. " .
Dla  mnie  wstretne i  obrzydliwe jest  takie wlasnie  postrzeganie  ludzkiego
ciala . Podobnych opinii w   niecie osobiscie   nie   skomentowalbym  nawet
jednym  slowem .Tu  jednak ( prosze mi wybaczyc ) musialem zareagowac.
Albo argument ,   ze  dzieci  widza  nagich  doroslych.
To przeciez  ich wlasne dzieci a  nie tych zakompleksionych  kreatur, ktorych 
nikt na naga plaze lancuchem nie ciagnie .
A tu jeszcze jedna wypowiedz - " Plaże nudystów to raj na ziemi dla różnego 
autoramentu dewiantów, a w szczególności dla  pedofilów" - Watpie by autor
tych slow - zapewne ekspert  od  ludzkich  zachowan -  kiedykolwiek  byl  na 
takiej plazy  .



niedziela, 1 lutego 2015

wstyd to nie pruderia

tytul wpisu co dla niektorych moze zabrzmiec przewrotnie na moim
podworku . No bo jak to : nagosc i wstyd ? Rzecz jasna , to zalezy
o jaki wstyd chodzi bo wstyd wstydowi nierowny .
Natrafilem na tak wlasnie zatytuowany  artykul  traktujacy o ludzkim
wstydzie,ktory wyroznia nas posrod wszystkich gatunkow zyjacych
na naszej Ziemi .Publikacji o podobnej tematyce  jest w sieci  sporo
najczesciej spod piora ( klawiatury ) ludzi  w rozny sposob  zwiaza-
nych z wiara katolicka .Z moich wlasnych spostrzerzen wynika , ze
najczesciej sa to ostre ataki  na wszelki  przejaw " bezwstydnosci "
niezaleznie od tego czym owa " bezwstydnosc "jest zmotywowana
- generalnie :  nago = grzech .

Tym   jednak   razem ( co  zwrocilo  moja  uwage  i  sprowokowalo
reakcje) autor odniosl sie do kwestii wstydu w kontekscie  nagosci
w bardzo wywarzony sposob.Wspominam  o tym rowniez dlatego,
ze zawarte  w artykule przemyslenia  celnie trafily w  moje  wlasne
przekonanie dotyczace wstydu .
"Sama nagosc nie jest jeszcze rownoznaczna z bezwstydem ciala"
- cytat takiej jednej z mysli dajacy wiele do myslenia .
Nie  wstydze  sie  swej  nagosci  bo bedac nagim nadal jestem tym
samym czlowiekiem co pod okryciem .Nagosc swa  postac  zmieni
w bezwstydna gdy sie ja uprzedmiotowi dodajac seksualny czynnik.
Dla  mnie tu zaczyna sie sfera  absolutnie  intymna .Czyms  o wiele
bardziej bezwstydnym w tym  negatywnym wymiarze  jest  reklama
damskiej   bielizny   z   udzialem   starannie    dobranej    zmyslowej
modelki   niz  czytajacy swa poranna prase nagi nudysta  w zaciszu
swego domu .

sobota, 31 stycznia 2015

takie zdanie wyszperalem w necie :

 " Der grundsätzliche Nutzen von Kleidung ist nicht der, Nacktheit zu
   verbergen, sondern den Körper zu schützen. '' - i   przyznam ,    ze
   bardzo mi przypadlo do gustu dlatego pozwolilem sobie tutaj je
   zacytowac .

   A w wolnym tlumaczeniu znaczy tyle co : podstawowym zadaniem
   uzywanego  przez  nas odzienia  nie  jest  by  zakrywalo ono nasza
   nagosc lecz by chronilo nasze cialo .

  Naprawde mi sie podoba :))

czwartek, 29 stycznia 2015

kij w mrowisku

Dotad  sadzilem ,  ze  moje najblizsze  srodowisko
dobrze  jest  obeznane  z  moim  zamilowaniem do
wolnej  i  nie  skrepowanej  nagosci   towazyszacej
codziennemu    zyciu .   Ostatnio    mialo    miejsce
ciekawe zdarzenie majace zwiazek  ze znajdujaca
sie obok fotka .Przedstawia moja  osobe  w  trakcie
utrwalania  na   rysunku .Nic  takiego , nieprawdaz ?
Otoz zamiescilem  je w zasadzie w formie zartu na
pewnym  komunikatorze na  ktorym  istniala ( bo juz
nie istnieje)taka mala spolecznosc zlozona  z  osob
mnie  samemu   blizszych  i dalszych   ale w sumie
samych dobrych znajomych..I co sie stalo w momencie pojawienia sie tej fotki
badz   co badz   w   miejscu , w   ktorym co niektorzy z   maniackim  uporem
wstawiali    znalezione   gdzies   w   sieci   fotki   erotyczne ,   czasem  wrecz
pornograficzne :bywalcy zaczeli znikac jak przyslowiowa  kamfora .Nastepnie
moja  malzonka  otrzymala  telefon od jednej  z osob pelen oburzenia , ze jak
moze na to pozwalac, ze przeciez to Jej maz i takie tam.
Zona niepotrzebnie sie tym przejela ulegajac stereotypowi typu " bo  co ludzie
powiedza" A   guzik   ich   to za  przeproszeniem  powinno obchodzic . Skoro
decyduje  sie  pokazywac swoj wizerunek to przeciez o moj wlasmy chodzi a
nie ich .Czyz nie ?
Przypomina  mi to pruderyjny zascianek .Pruderyjny  i  zaklamany .Bo  nagosc
owszem     byle    nie   wlasna   ani  nawet    kogos   z    blizszego    otoczenia.
W miejsce tamtej grupy powstala nowa, zamknieta i tym razem bez pseudo -
moralistow.