niedziela, 10 sierpnia 2014

odgradzamy sie

to    pomysl  ktory  przyszedl mi do glowy jakis czas temu by ogrod
zaslonic   przed   osobami   przechodzacymi  w   jego poblizu .Dzieki
temu mozna swobodniej poruszac sie po nim  nago .To kolejna czesc    
ogrodzenia  ktora  ostatnimi  czasy   zrealizowalem .
Niby      dotad      nie     mielismy    zadnych    skarg  czy zazalen ale ...
cholera   wie   czego   tam  po " urodzonych w majtkach  "mozna sie 
spodziewac.



piątek, 25 lipca 2014

droga powrotna


to    kolejne  ok.   500  km   przejechane
samochodem     nago . W    sumie    bez
wiekszych przygod , moze poza jednym
momentem   kiedy   w    korku   pewien
holenderski   kierowca tira zatrzymal  sie 
tuz    obok    mnie   na   sasiednim   pasie
ruchu   no  i dostrzegl  mnie  jako  nagiego 
uczestnika ruchu .Zanim ponownie ruszyl
klaksonem    podjal    probe  nawiazania
ze mna wzrokowego kontaktu .Kiedy taki 
nawiazalem  dal  mi  znak  bym   otworzyl
okno.Cos chcial mi  powiedziec ale po  holendersku nie zrozumialem
ani    slowa   jednak   z   mimiki   i gestow   odczytac   moglem ze byl
zafascynowany  idea prowadzienia nago  .
Poza tym panem nie zauwazylem  by  ktos na  mnie  zwrocil  uwage.
Zreszta  poza  kierowcami  tirow  zarowno   kierujacy   osobowymi
jak i ich pasazerowie raczej  nie maja  szans  na   dostrzezenie   tego
ze  jestem  zupelnie   nagi . Sa   jeszcze  autobusy  na  ktore   jednak
wole uwazac .Ich pasazerowie , szczegolnie Ci   siedzacy  z   prawej
strony maja bardzo dobry wglad  do   wyprzedzanego   samochodu
osobowego   no   i  dostateczna ilosc czasu by  siegnac   po  telefon
by   zawiadomic   policje   o   wlasnie   dostrzezonym   " przestepcy "
Dlatego   gdy   wyprzedzam autobus lub jestem wyprzedzany  czyms
sie  zakrywam .

poniedziałek, 21 lipca 2014

pare fotek

takiego   dziewiczego   wrecz   zakatka , ktory chetnie odwiedzam  .


ok pieciuset kilometrow

liczyla sobie trasa jaka ostatnio przemierzylem samochodem .
Nago oczywiscie bo inaczej bym tu  o tym  nie  wspominal :)
Przebiegala niemal w calosci autostrada i tylko sporadycznie
ktos  na  tyle  zwracal swa uwage by mogl dostrzec  nagiego
uczestnika ruchu .Jesli juz to tylko  kierowcy tirow czy osoby
podrozujace autobusem .
Dzisiaj   wlasnie takim   podrozujacym (byla to jakas szkolna
wycieczka ) dostarczylem   odrobiny   urozmaicenia  nudnej  i
monotonnej podrozy .A zaczelo sie od tego  ze wyprzedzilem
ow   autobus z   niewielka   roznica predkosci  ze wzgledu na
spore natezenie ruchu.Po jakims czasie gdy utknalem w korku
wycieczkowiec przejechal obok tym razem mnie wyprzedzajac
i to bardzo wolno .W takiej sytuacji  mlodziez  musialaby  byc
slepa by jej "widowisko " umknelo.No i rzeczywiscie jak tylko
mnie wyprzedzili przy tylnej szybie juz bylo pare machajacych
reka nastolatkow .Odpowiedzialem im po czym  z  wolna  sie
oddalili .Gdy korek sie rozluznil i znany mi juz  autobus znowu
dogonilem nastolatki zdawaly sie  juz   wyczekiwac  momentu
kiedy znowu sie pojawie bo choc tym razem byla miedzy nami
znaczna    roznica   predkosci   to   zdazyli    mnie jeszcze raz
wypatrzec i pomachac .Tym razem na pozegnanie gdyz wiecej
juz sie nie  minelismy :)