czwartek, 21 marca 2013

WNGD

World Naked Gardening Day - w  wolnym tlumaczeniu  oznacza
swiatowy  dzien   nagiego   ogrodnictwa   przypadajacy w kazda
pierwsza   niedziele  maja .To aktywnosc naturystyczna badz  jak
kto    woli    nudystyczna    pozwalajaca    celebrowac     nagosc
(oprocz przyjemnosci wynikajacej z samej pracy w ogrodzie jesli
akurat ktos to lubi ) niemal jak w zaciszu domowym, gdzie nagosc
nasza nie powinna  komukolwiek przedzkadzac.

http://wngd.org/

niedziela, 17 marca 2013

Nago w kuchni

tak sobie mysle,ze wielu przypadkiem  tu 
trafiajacych   uzna   to   za   potencjalnie
ryzykowne    ze   wzgledu   na  mozliwosc
oparzenia. Istotnie , trzeba myslec o tym
co   sie  robi szczegolnie kiedy ma  sie do 
czynienia z goracym olejem . Ale akurat
tu na fotce pomagam Zonce przy salatce
ktora   zreszta   bardzo   sie  udala i byla 
pyszna :)





sobota, 16 marca 2013

na rolkach

pochwale sie jak na rolkach jezdze :) szkoda tylko
ze    filmik   odbiega   jeszcze  od  naturystycznych
standardow   nakazujacych   by  takie rzeczy nago
robic :)


środa, 27 lutego 2013

zycie bez wstydu przed nagoscia

 











ogladalem   ostatnio  film  o  pewnym    plemnieniu  Indian
zyjacym   w     lasach     deszczowych    Amazonii  . W    ich
codziennosci   niema    zupelnie   sladu  naszej   cywilizacji ,
nie  uzywaja zadnych   nam   znanych rzeczy,  nie   uzywaja
ubran , sa zupelnie nadzy.
Ogladajac   to    naszla   mnie    refleksja ,    jak    niewiele
czlowiekowi  potrzebne   jest  do  zycia , jak   bardzo   zycie
tych  Indian kontrastuje  z naszym,  oprawionym  starannie
w   przerozne gadzety,  ktore rzekomo  sa   nam  niezbedne
do zycia.
Nie chodzi mi o porownywanie . Moja  uwage  zwraca  fakt 
ze   ci  Indianie  zupelnie    nie  posiadaja  poczucia  wstydu
przed   nagoscia . Jestem   pewien ze  dziewiedziesiat  pare
procent nie-naturystow jest w stanie stwierdzic  ze  owszem,
czlowiek   taki  posiada   i  to  od urodzenia.Naleze  do tych
ktorzy temu
zaprzecza ,  do  tych , ktorzy sami soba daja   temu   dowod
na to   ze  wstyd  przed  nagoscia to  rzecz nabyta ,  zaszcze-
piona   przez    konsumpcyjnie   zorientowana    spolecznosc ,
ktorej   wrogiem   jest  wyalienowane  z materialnych  dobr
zycie  jakie  wioda Indianie z Amazonii .
Nie jestem jakims fanatycznym nudysta i  rozumiem  nasze
realia , walka z ubraniem w naszej szerokosci geograficznej
to walka z wiatrakami .Uwazam jednak ze nie nalezy uzywac
odziezy tylko dlatego ze ona jest , czy dlatego ze  ktos  nam
wmowil iz nagosc nalezy  zaslaniac  dla  samego zaslaniania.