wedlug mojej kochanej Zonki zdecydowanie tak.To integralna czesc
siebie ktora nalezy chronic przed niepozadanym spojrzeniem. Choc
sam jako nudysta z przekonania oraz zamilowania mam inne zdanie
na temat intymnosci stanu jakim jest nagosc szanuje oczywiscie to
jak Zonka to widzi .
Dla mnie nagosc ( moja wlasna ) nie nalezy do sfery intymnej , ktora
nalezy chronic .Zdecydowanie bardziej intymnym jest np.przyznanie
sie do pomylki lub niewiedzy .Jak juz wspomnialem , nagosc jest
stanem . Jesli ktos chce , moze sie zaslaniac dlaczego jednak
nakazywac komus by sie zakrywal skoro nie czuje takiej potrzeby ?
Rozumiem ze normy spoleczne nalezy respektowac i daleki jestem
od tego by postulowac prawo do nagich spacerow w centrum miasta.
Jednak to czy komus do zycia tak w ogole potrzebne jest ubranie
czy nie nie powinno pozostawac kwestia wyboru czy przekonania .
Uwolnienie sie od wpojonego nakazu zakrywania nagosci
porownalbym do zerwania z nalogiem palenia papierosow.Przed
laty palilem stad pamietam te ciagle rozterki typu:czym mam
paierosy i zapalniczke?gdzie moge kupic ?czy mi wystarczy do
konca dnia ? Z ubraniem jest podobnie: co na siebie wlozyc ?
Nic.Po prostu nic,pozostac nago i klopot z glowy :))
Czy naprawde dla wiekszosci ludzi niemozliwym jest oddzielenie
nagosci od intymnej sfery zycia jakim jest to seksualne ?Przeciez to
tylko kwestia spojrzenia na nagie cialo pod nieco innym katem.
Blog traktujacy o naturyzmie, propagujacy aseksualna nagosc jako naturalny element codziennego zycia .
niedziela, 28 października 2012
poniedziałek, 22 października 2012
Na grzybkach
a tymczasem temperatura szczegolnie ostatniej niedzieli przekro-
czyla 20 stopni i w sloncu zrobilo sie przyjemnie cieplutko .
Przy okazji odkrylem fajne miejsce do zbierania grzybkow. Prze-
chodzac skrotem , jakim byla drozka wycieta lesnym buldozerem
czy jak nazwac te maszyne ktora drzewa wycinaja na ktorej
znalazlem pare dorodnych podgrzybkow.Po powrocie do domu
wspomnialem Zonce o tym i nim zmrok zapadl pojechalismy tam
samochodem. No i oplacalo sie bo grzybkow nazbieralismy
calkiem sporo.
sobota, 6 października 2012
obraza fotoradaru
tak sie zastanawiam na czym polegal nieobyczajny wybryk z Bialego Boru.
Od kiedy to zdjecie z siebie ubrania gdziekolwiek poza wlasnymi czterema
scianami jest wykroczeniem sciganym z urzedu.No bo jak inaczej okreslic
sytuacje kiedy swiadkiem staje sie elekrtoniczne urzadzenie , kiedy brak jest
publiki mogacej poczuc sie zniesmaczona czyjas nagoscia ?
W miejscu gdzie mnie samemu zdarza sie nago spacerowac czy jezdzic na
rowerze by mogly grozic mi jakiekolwiek konsekwencje " nieobyczajnego
wybryku " ze strony strozow prawa , potrzebna jest osoba ktorej moja
nagosc bedzie przeszkadzac i ktora to osoba dokona doniesienia o rzekomym
"popelnieniu przestepstwa" . Inaczej przyslowiomy wlos z glowy mi nie spadnie
z powodu mojego upodobania.
Podziwiam owego smialka za to ze swiadomie postanowil zaigrac z miejscowym
prawem z pogranicza Ciemnogrodu .Decydujac sie na to ewidentnie zapragnal
poszukac kopniaka w tylek , ktorego zreszta znalazl . Pospieszyl sie kolega o
cale dziesiecolecia.
Od kiedy to zdjecie z siebie ubrania gdziekolwiek poza wlasnymi czterema
scianami jest wykroczeniem sciganym z urzedu.No bo jak inaczej okreslic
sytuacje kiedy swiadkiem staje sie elekrtoniczne urzadzenie , kiedy brak jest
publiki mogacej poczuc sie zniesmaczona czyjas nagoscia ?
W miejscu gdzie mnie samemu zdarza sie nago spacerowac czy jezdzic na
rowerze by mogly grozic mi jakiekolwiek konsekwencje " nieobyczajnego
wybryku " ze strony strozow prawa , potrzebna jest osoba ktorej moja
nagosc bedzie przeszkadzac i ktora to osoba dokona doniesienia o rzekomym
"popelnieniu przestepstwa" . Inaczej przyslowiomy wlos z glowy mi nie spadnie
z powodu mojego upodobania.
Podziwiam owego smialka za to ze swiadomie postanowil zaigrac z miejscowym
prawem z pogranicza Ciemnogrodu .Decydujac sie na to ewidentnie zapragnal
poszukac kopniaka w tylek , ktorego zreszta znalazl . Pospieszyl sie kolega o
cale dziesiecolecia.
wtorek, 2 października 2012
Przypadkowe spotkania
Mimo ze staram sie unikac miejsc czy drog ktorymi poruszaja sie
inni rowerzysci czy spacerowicze , czasem nie da sie tego uniknac
ze ktos pojawi sie z naprzeciwka ( takiego kogos w pore moge
dostrzec ) czy nadjedzie niespostrzerzenie z tego samego kierunku
z ktorego sam jade .W sumie zdarzylo sie kilka razy z kims minac.
Jak dotad nie zauwazylem zbytniego zaskoczenia tym ze poruszam
sie nago napotkana osoba odpowiada na moje uprzejme dzien dobry
i udaje sie swoja droga.
Ale ostatniej niedzieli mialem takie zdarzenie jesli to w ogole
zdarzeniem nazwac. Pojechalismy z Zonka do lasu zobaczyc czy
grzyby sie pojawily po ostatnich deszczach.Nie znalezlismy zadnych
bylo nic wiec wybralismy sie spacerem brzegiem lasu wkolo tak by z
drugiej strony dojsc do samochodu .Obeszlismy las by w koncu dojsc
to takiej drogi ktora czasem przejezdzam na rowerze.A ze cieplutko
bylo wiec ja oczywiscie bylem tak jak lubie - nago .
Kiedy bylismy juz na lesniej drodze , obejrzalem sie za siebie i
dostrzeglem ze zblizaja sie do nas konno dwie osoby, jak sie wkrotce
mialo okazac, dwie nastoletnie dziewczyny .Gdy tylko je spostrzeglem
zalozylem na siebie spodenki no i szlismy z Zonka dalej. Wydaje mi
sie ze one dostrzegly z odleglosci jakichs 50 metrow to ze ide
nago dlatego zwolnily nie wiedzac czy maja nas wyprzedzic czy nie i
dopiero po tym jak sie ubralem roszyly klusem.
Kiedy nas mijaly uprzejme dzien dobry rzucily i sie oddalily.
W takiej sytuacji latwo sie domyslic ,ze owe dziewczyny moglyby sie
przestraszyc widzac samotnego nagiego spacerowicza w miejscu
gdzie dotad takich nie widywaly . Dlatego dobrze ze bylem z Zonka
ktorej obecnosc sprawila ze sie nie przestraszyly ani najprawdopodo-
bniej nie wziely mnie za ekshibicjoniste .
Moze w koncu upodobanie do tego rodzaju aktywnosci przestanie byc
czyms tak sporadycznym i pojawienie sie kogos nago na rowerze
czy z kijkami nie bedzie wzbudzalo zaskoczenia porownywalnego z
tym jakby sie ufoludka zobaczylo . No i ciesze sie ze sam dokladam
cegielke do tego by kiedys tak bylo .
inni rowerzysci czy spacerowicze , czasem nie da sie tego uniknac
ze ktos pojawi sie z naprzeciwka ( takiego kogos w pore moge
dostrzec ) czy nadjedzie niespostrzerzenie z tego samego kierunku
z ktorego sam jade .W sumie zdarzylo sie kilka razy z kims minac.
Jak dotad nie zauwazylem zbytniego zaskoczenia tym ze poruszam
sie nago napotkana osoba odpowiada na moje uprzejme dzien dobry
i udaje sie swoja droga.
Ale ostatniej niedzieli mialem takie zdarzenie jesli to w ogole
zdarzeniem nazwac. Pojechalismy z Zonka do lasu zobaczyc czy
grzyby sie pojawily po ostatnich deszczach.Nie znalezlismy zadnych
bylo nic wiec wybralismy sie spacerem brzegiem lasu wkolo tak by z
drugiej strony dojsc do samochodu .Obeszlismy las by w koncu dojsc
to takiej drogi ktora czasem przejezdzam na rowerze.A ze cieplutko
bylo wiec ja oczywiscie bylem tak jak lubie - nago .
Kiedy bylismy juz na lesniej drodze , obejrzalem sie za siebie i
dostrzeglem ze zblizaja sie do nas konno dwie osoby, jak sie wkrotce
mialo okazac, dwie nastoletnie dziewczyny .Gdy tylko je spostrzeglem
zalozylem na siebie spodenki no i szlismy z Zonka dalej. Wydaje mi
sie ze one dostrzegly z odleglosci jakichs 50 metrow to ze ide
nago dlatego zwolnily nie wiedzac czy maja nas wyprzedzic czy nie i
dopiero po tym jak sie ubralem roszyly klusem.
Kiedy nas mijaly uprzejme dzien dobry rzucily i sie oddalily.
W takiej sytuacji latwo sie domyslic ,ze owe dziewczyny moglyby sie
przestraszyc widzac samotnego nagiego spacerowicza w miejscu
gdzie dotad takich nie widywaly . Dlatego dobrze ze bylem z Zonka
ktorej obecnosc sprawila ze sie nie przestraszyly ani najprawdopodo-
bniej nie wziely mnie za ekshibicjoniste .
Moze w koncu upodobanie do tego rodzaju aktywnosci przestanie byc
czyms tak sporadycznym i pojawienie sie kogos nago na rowerze
czy z kijkami nie bedzie wzbudzalo zaskoczenia porownywalnego z
tym jakby sie ufoludka zobaczylo . No i ciesze sie ze sam dokladam
cegielke do tego by kiedys tak bylo .
Subskrybuj:
Posty (Atom)
