Bylismy wczoraj na festynie .Posiedzialem troche z Zonka i paroma jeszcze
osobami .Wpis nie dotyczy jednak samego festynu tylko czegos dotyczacego
natury mojego bloga a wiec tym razem kolejnej wyprawy na rowerze .
Umowilismy sie ze pojezdze sobie z dwie godziny i znowu wroce na festym.
Wyprawilem sie na znana mi juz trase .Po dojechaniu do najdalszego z
poznanego wczesniej miejsca pokusilo mnie by ruszyc troche dalej .Otwarly
sie przede mna nieznane dotad przestrzenie , glownie obszar zalesiony.
Oczywiscie nie wszedzie dalo sie nago jechac bo bywaly miejsca gdzie mozna
bylo sie spodziewac wiecej osob .
Dotarlem do jakiegos osrodka .Stamtad postanowilem zawrocic . Nie wiem
w ktorym miejscu droga mi sie pomylila Kiedy dojechalem do jakiej -
kolwiek miejscowosci , okazalo sie ze jeszcze bardziej oddalilemsie od domu .
Zaczalem juz zastanawiac sie nad tym ze spoznie sie i Zonka bedzie sie
martwic . To tytulowe " nie wolno " dotyczy tego ze nie zabralem z soba
telefonu i nie mialem jak dac znac ze wszystko u mnie dobrze. Sprawe
pogorszyl fakt , ze rower mi sie zepsul i to jeszcze ok 15 km od domu.Ze
wzniesien dalo sie na nim jechac i troche wtedy przyspieszalem ale pod kazde
zwniesienie trzeba bylopodchodzic marszem.
Gdy dotarlem wreszcie do domu Zonka byla naprawde przestraszona tym
ze moglo mi siecos stac.Najgorszym bylo to ze zupelnie nie wiedziala gdzie
moznaby bylo mnie szukac. Obiecalem ze juz wiecej tak nieodpowiedzialnie
sie nie zachowam. Poza tym juz wiecej nie bede wybieral sie dalej niz tylko
w takim moim wyznaczonym juz kwadracie o wymiarach ok 10 km na 10 .
Blog traktujacy o naturyzmie, propagujacy aseksualna nagosc jako naturalny element codziennego zycia .
wtorek, 7 sierpnia 2012
Kompromis
Udalo nam sie dojsc do kompromisu w kwestii mojego
upodobania do nagiego chodzenia po lesnych drozkach.
Gdybym Zonki uwazniej posluchal pare miesiecy temu
kiedy po raz pierwszy odwazylem sie na cos takiego
kiedy po raz pierwszy odwazylem sie na cos takiego
juz mielibysmy to za soba no i uniknelibysmy
nieporozumien.
A chodzilo o to ze wtedy wyobrazalem sobie ze jako
A chodzilo o to ze wtedy wyobrazalem sobie ze jako
naturysta to mam prawo do takich nagich wedrowek
bo prawo wyraznie tego nie zabrania a Zonka twierdzila
ze nalezy miec wzglad na innych .I to wlasnie ostatnio
zrozumialem, moja madra Zoneczka miala wtedy racje.
Teraz wychodze na takie wyprawy wczesnie rano by
Teraz wychodze na takie wyprawy wczesnie rano by
miec wzgledna pewnosc ze po drodze nikogo nie
spotkam.
Zonka podsunela jeszcze pomysl by uzywac takich
Zonka podsunela jeszcze pomysl by uzywac takich
kijkow, wtedy dla przypadkowo spotkanej osoby nie
bedzie to takim zaskoczeniem ze ide nago no i nie pojawi
sie podejrzenie ze moge byc jakims ekshibicjonista.
Fajnie by bylo jakbysmy sie czasem razem wybrali na
Fajnie by bylo jakbysmy sie czasem razem wybrali na
taki spacer.Wazne ze teraz Zonka jest juz spokojniejsza
kiedy wychodze, wie ze nie spotka mnie jakas niemila
przygoda zwiazana z zaskoczonymi moja nagoscia
innymi wedrujacymi.
W ogole to moj naturyzm zaczyna wchodzic w faze
W ogole to moj naturyzm zaczyna wchodzic w faze
ciagu
glownego, zaczyna byc wywazony i stonowany,
dostosowany do naszych warunkow. Nikogo juz nie
dziwi ze wiekszosc czasu w domu spedzam nago.
Cieszy mnie to boakceptacja najblizszego otoczenia
jest warunkiem koniecznym by z naturyzmu czerpac to
co najlepsze .
Negacja
W nudyzmie dostrzegam negacje dyktatu mody , w
szczegolnosci tej dotyczacej strojow kapielowych i plazo -
wych . Potrzeby zakrywania sie na plazy nie da sie
tlumaczyc koniecznoscia podobna do tej wynikajacej
np z zagrozenia na jakie narazone jest nagiecialo z po -
wodu zimna .Teoretycznie i praktycznie mozna sie obyc
bez okrycia w gorace letnie dni. Jednak zdecydowana
wiekszosc ludzi nie rozbierze sie do naga gdyz nie
zyczy sobie tego potezne lobby przemyslu tekstylnego .
Ktos powie ze do niczego nie jest przymuszany i jesli
zechce to sie rozbierze .Rzecz w tym ze zadbano o to by
ten ktos nie zechcial chciec zazywac dobrodziejstwa
nagosci gdyz cos takiego w masowym wymiarze ozna -
czaloby drastyczne zalamanie sie sprzedarzy tekstyliow
plazowych .
Mysle ze wlasnie dlatego temat naturyzmu czy tym
bardziej nudyzmu jest tematem na pograniczu tabu,jesli
juz nie mozna temu zaszkodzic np .poprzez nawolywanie
ze to grzech tak sie odslaniac to przynajmniej nie pomagac
przemilczajac temat tak dalece jak tylko sie da .
Dlatego tez np. w telewizji programow o tej tematyce
jeszcze mniej niz jak na lekarstwo bo samo mowienie o
tym mogloby popularyzowac nieskrepowana nagosc
zwracac uwage ludzi ktorzy blizej sie z tym jeszcze nie
zetkneli i tylko tak piec przez dziesiec wiedza czym jest
, jakie z niej korzysci czlowiek potrafi czerpac .
Nudyzm sprawil w moim osobistym odczuciu dewaluacje
znaczenia ubioru .
Ze wzgledu na normy obyczajowe pozostaje czyms potrze -
bnym tylko na tyle na ile jest naprawde potrzebnym i ani
odrobiny wiecej .Tam gdzie moge byc nago odzienie nie
przedstawia dla mnie zadnej wartosci na ktore jako takie
nie wydalbym ani centa.
W ten sposob czuje sie wyzwolony z przymusu jaki usiluje
bez przerwy wywierac na ludzi przemysl tekstylny ,
ktory ze zrozumialych wzgledow kulture nagosci postrzega
jako wroga nr. 1.
szczegolnosci tej dotyczacej strojow kapielowych i plazo -
wych . Potrzeby zakrywania sie na plazy nie da sie
tlumaczyc koniecznoscia podobna do tej wynikajacej
np z zagrozenia na jakie narazone jest nagiecialo z po -
wodu zimna .Teoretycznie i praktycznie mozna sie obyc
bez okrycia w gorace letnie dni. Jednak zdecydowana
wiekszosc ludzi nie rozbierze sie do naga gdyz nie
zyczy sobie tego potezne lobby przemyslu tekstylnego .
Ktos powie ze do niczego nie jest przymuszany i jesli
zechce to sie rozbierze .Rzecz w tym ze zadbano o to by
ten ktos nie zechcial chciec zazywac dobrodziejstwa
nagosci gdyz cos takiego w masowym wymiarze ozna -
czaloby drastyczne zalamanie sie sprzedarzy tekstyliow
plazowych .
Mysle ze wlasnie dlatego temat naturyzmu czy tym
bardziej nudyzmu jest tematem na pograniczu tabu,jesli
juz nie mozna temu zaszkodzic np .poprzez nawolywanie
ze to grzech tak sie odslaniac to przynajmniej nie pomagac
przemilczajac temat tak dalece jak tylko sie da .
Dlatego tez np. w telewizji programow o tej tematyce
jeszcze mniej niz jak na lekarstwo bo samo mowienie o
tym mogloby popularyzowac nieskrepowana nagosc
zwracac uwage ludzi ktorzy blizej sie z tym jeszcze nie
zetkneli i tylko tak piec przez dziesiec wiedza czym jest
, jakie z niej korzysci czlowiek potrafi czerpac .
Nudyzm sprawil w moim osobistym odczuciu dewaluacje
znaczenia ubioru .
Ze wzgledu na normy obyczajowe pozostaje czyms potrze -
bnym tylko na tyle na ile jest naprawde potrzebnym i ani
odrobiny wiecej .Tam gdzie moge byc nago odzienie nie
przedstawia dla mnie zadnej wartosci na ktore jako takie
nie wydalbym ani centa.
W ten sposob czuje sie wyzwolony z przymusu jaki usiluje
bez przerwy wywierac na ludzi przemysl tekstylny ,
ktory ze zrozumialych wzgledow kulture nagosci postrzega
jako wroga nr. 1.
Nagi wypoczynek w domu
sie wstydu przed odslo -
nieciem swej nagosci dla
korzysci jaka wynika z
mozliwosci wypoczynku
nago, np. po pracy.
Roznica moglaby sie wy -
dawac sie nie taka znaczna
dla kogos kto nie czuje
tego co zdeklarowany
naturysta i dla kogos takiego
odsloniecie swego ciala moze sie kojarzyc z cena do
zaplaty , zbyt wysoka . Ja zas widze to dzisiaj z gruntu
inaczej .Dzieki wyzbyciu sie wstydu i samoprzymusu
zakrywania sie korzystam z dobrodziejstwa bezposre -
dniego kontaktu calego ciala z mikroklimatem domu
co uwazam za rzecz fantastyczna wplywajaca stymu -
lujaco na regeneracje formy tak fizycznej jak i
psychicznej po meczacym dniu pracy .
Zauwazam , ze z biegiem czasu nagosc staje sie dla mnie
tym czym dla innych ludzi nie nawyklych do takiego
sposobu bycia - odmiana ubrania
W domu czuje sie nago tak swobodnie jak kiedys , gdy
jeszcze naturyzm byl mi obcy , czy moze nie tyle obcy
bo gdzies w glebi ciagnelo mnie do niego .
Szczegolnie teraz dzieki opaleniznie .Opalona skora
naprawde moze konkurowac z ubraniem :))
dawac sie nie taka znaczna
dla kogos kto nie czuje
tego co zdeklarowany
naturysta i dla kogos takiego
odsloniecie swego ciala moze sie kojarzyc z cena do
zaplaty , zbyt wysoka . Ja zas widze to dzisiaj z gruntu
inaczej .Dzieki wyzbyciu sie wstydu i samoprzymusu
zakrywania sie korzystam z dobrodziejstwa bezposre -
dniego kontaktu calego ciala z mikroklimatem domu
co uwazam za rzecz fantastyczna wplywajaca stymu -
lujaco na regeneracje formy tak fizycznej jak i
psychicznej po meczacym dniu pracy .
Zauwazam , ze z biegiem czasu nagosc staje sie dla mnie
tym czym dla innych ludzi nie nawyklych do takiego
sposobu bycia - odmiana ubrania
W domu czuje sie nago tak swobodnie jak kiedys , gdy
jeszcze naturyzm byl mi obcy , czy moze nie tyle obcy
bo gdzies w glebi ciagnelo mnie do niego .
Szczegolnie teraz dzieki opaleniznie .Opalona skora
naprawde moze konkurowac z ubraniem :))
zauwazam , ze...
Zauwazam ze nagie przebywanie w domu , powiedzial -
bym intensyfikuje z nim kontakt
Zauwazam ze nagie przebywanie w domu , powiedzial -
bym intensyfikuje z nim kontakt , odczuwa sie
bezposrednio na calym ciele zmieniajaca sie tempera -
ture ,dotyk otaczajacych przedmiotow jest bezposredni .
W sumie to drobnostki ale stan trwajacy w czasie
po prostu wplywa na to jak sie czuje w domu. Dla mnie
to absolutnie pozytywne .
To zaskakujace wrecz ze w rodzinie dotad tak bardzo
tradycyjnej , w ktorej nie bylo naturystycznych czy
nudystycznych zachowan moja nagosc zostala tak
zaakceptowana , przyjmowana w sposob naturalny.
Kiedy ktos przychodzi do nas zupelnie nie reaguje
na to ze jestem nagi . No moze z jednam wyjatkiem :
Sebastian .
Do niego nie potrafi to jakos dotrzec ze kazdy moze
sie w domu czuc tak jak lubi, ma jakies skrzywienie
jesli o nagosc chodzi. Poczatkowo nawet nie chcialem
sie przed nim odslaniac ale teraz jest mi to obojetne
co o tym sadzi,moj dom to moja twierdza
bym intensyfikuje z nim kontakt
Zauwazam ze nagie przebywanie w domu , powiedzial -
bym intensyfikuje z nim kontakt , odczuwa sie
bezposrednio na calym ciele zmieniajaca sie tempera -
ture ,dotyk otaczajacych przedmiotow jest bezposredni .
W sumie to drobnostki ale stan trwajacy w czasie
po prostu wplywa na to jak sie czuje w domu. Dla mnie
to absolutnie pozytywne .
To zaskakujace wrecz ze w rodzinie dotad tak bardzo
tradycyjnej , w ktorej nie bylo naturystycznych czy
nudystycznych zachowan moja nagosc zostala tak
zaakceptowana , przyjmowana w sposob naturalny.
Kiedy ktos przychodzi do nas zupelnie nie reaguje
na to ze jestem nagi . No moze z jednam wyjatkiem :
Sebastian .
Do niego nie potrafi to jakos dotrzec ze kazdy moze
sie w domu czuc tak jak lubi, ma jakies skrzywienie
jesli o nagosc chodzi. Poczatkowo nawet nie chcialem
sie przed nim odslaniac ale teraz jest mi to obojetne
co o tym sadzi,moj dom to moja twierdza
Subskrybuj:
Posty (Atom)