wtorek, 7 sierpnia 2012

Nagi wypoczynek w domu


uwazam   ze warto  wyzbyc 
sie    wstydu   przed   odslo -
nieciem   swej nagosci   dla 
korzysci    jaka    wynika    z   
mozliwosci      wypoczynku 
nago,      np.       po      pracy.
Roznica  moglaby sie   wy -
dawac sie nie taka  znaczna 
dla   kogos   kto   nie   czuje  

tego      co      zdeklarowany   
naturysta i dla kogos takiego   
odsloniecie  swego ciala   moze  sie   kojarzyc   z cena do 
zaplaty , zbyt  wysoka . Ja zas widze   to   dzisiaj  z   gruntu 
inaczej .Dzieki wyzbyciu  sie   wstydu   i    samoprzymusu    
zakrywania   sie korzystam  z  dobrodziejstwa  bezposre -
dniego   kontaktu    calego   ciala    z mikroklimatem domu   
co  uwazam    za rzecz  fantastyczna  wplywajaca   stymu -
lujaco    na    regeneracje     formy    tak    fizycznej   jak   i  
psychicznej   po meczacym  dniu pracy .
Zauwazam , ze   z biegiem czasu nagosc staje sie dla mnie
tym czym dla  innych ludzi     nie     nawyklych   do  takiego   
sposobu   bycia    -    odmiana   ubrania
W  domu  czuje  sie nago  tak  swobodnie jak  kiedys ,  gdy
jeszcze naturyzm  byl mi  obcy , czy   moze   nie   tyle  obcy
bo gdzies   w glebi  ciagnelo   mnie  do  niego .
Szczegolnie  teraz   dzieki    opaleniznie  .Opalona    skora 
naprawde   moze  konkurowac z ubraniem :))

zauwazam , ze...

Zauwazam   ze  nagie przebywanie w domu , powiedzial -
bym intensyfikuje z nim kontakt
Zauwazam  ze   nagie przebywanie  w domu , powiedzial -
bym    intensyfikuje     z      nim   kontakt ,   odczuwa     sie   
bezposrednio   na  calym ciele zmieniajaca  sie  tempera -
ture ,dotyk otaczajacych  przedmiotow  jest bezposredni .
W   sumie   to   drobnostki   ale   stan   trwajacy   w czasie
po  prostu wplywa na to  jak sie czuje w  domu. Dla  mnie
to absolutnie pozytywne .

To   zaskakujace  wrecz ze w rodzinie dotad   tak  bardzo

tradycyjnej ,   w  ktorej  nie    bylo  naturystycznych    czy  
nudystycznych   zachowan   moja   nagosc   zostala   tak   
zaakceptowana ,   przyjmowana    w   sposob    naturalny.  
Kiedy   ktos  przychodzi    do   nas  zupelnie  nie   reaguje
na    to   ze   jestem nagi . No moze  z   jednam wyjatkiem :
Sebastian .
Do   niego   nie   potrafi to jakos dotrzec  ze   kazdy  moze
sie   w   domu  czuc   tak  jak  lubi,  ma   jakies skrzywienie
jesli  o  nagosc  chodzi. Poczatkowo nawet  nie  chcialem
sie  przed  nim odslaniac ale  teraz   jest    mi  to  obojetne
co o tym sadzi,moj dom to moja twierdza

Refleksja

Na   podstawie   wlasnego    doswiadczenia   zwiazanego
z nagoscia moge powiedziec ze wbrew pozorom bardziej 

nas izoluje odsloniecie swego ciala od otaczajacego nas 
materialnego swiata
Np. po  powrocie  z pracy  kiedy zdejmuje swoje   ubranie
by   reszte    dnia   spedzic  nago,   wraz  z   nim odkladam
wszystkie mysli zwiazane z praca.
Ubranie   staje  sie  materialnym lacznikiem   ze  swiatem
materialnym   a   bez   niego nagosc niematerialna w tym
samym   sensie   staje   sie   bardzo   skuteczna    bariera
ktora wzmaga zdolnosc koncentracji na pozamaterialnym
wymiarze   naszego   otoczenia.  Mysle  ze   nagosc  moze
mylic   patrzacego    na  nas   czlowieka . Moze    uznac  ze
odslaniamy   przed   nim swa  intymnosc. Tymczasem   ta
przesunela  sie poza  bariere  nagosci   blizej  nas samych 

i staje sie jeszcze bardziej niedostepna.
Zauwazam ,  ze  z   biegem   czasu   odsloniecie  na  widok
innym  czesci   ciala  dotad  skrywanych staje tym samym
co odsloniecie ramion czy stop. Mam wzmozone poczucie
integralnosci   calego ciala  bez podzialu na sfery intymne
i nieintymne.   Daje to  poczucie swobody  wyzbywa ogra-
niczen w funkcjonowaniu  jako istota fizyczna.

Nagosc a dzieci

W moim przypadku mowa jest o dzieciach juz doroslych.
Chociaz   kiedy   zaczynalem  odkrywac  naturyzm   byly 
jeszcze (albo juz ) nastolatkami. 
Zdarzylo  sie  ze  kilka razy ktores zobaczylo mnie nago .
Chcialem  to  uregulowac  by  nie  czuly  sie  tym  zaklo-
potane.  Pewnego  dnia zapytalem  16-stoletniego    juz
syna   czy mu moja   nagosc przeszkadza.Odpowiedzial
ze nie. Odtad  juz  przed  nim   przestalem  sie zakrywac.
Irenka   poczatkowo   probowala    z    tym  walczyc   ale
przekonalem ja tym ze Patryk nie jest   juz dzieckiem  i 
skoro twierdzi ze mu to  nie przeszkadza  to po co robic  
z tego cyrk. Podobnie stalo sie  z  Magdalena.
Najdluzej trwala batalia o moja nagosc wobec tesciowej
Od   jakiegos   juz  czasu widzialem ze  Zonka  niepotrze-
bnie widzi w tym problem bo dla jej mamy zaczelo to juz 
normalniec ze chodze nago po domu.
Przelom nastapil po pewnym zdarzeniu.Otoz naczytalem
sie na  jednam forum o nagich   wedrowkach   po lasach
czy   polnych  drozkach  i   zechcialem   tego  sprobowac.
Jak   tylko  o   tym   wspomnialem , Zonka   zareagowala 
bardzo   negatywnie,   posadzila   mnie   o   popadanie w
jakas paranoje.  Poklocilismy  sie.
Obrazony   postanowilem   wybrac   sie   na    taka  naga
wycieczke.Pochodzilem troche po lesie,troche po polach. 
Nie  powiem, odczucia  bardzo  przyjemne.  Ale  wolalem  
nie pokazywac  sie nago przypadkowym  spacerowiczom 
tym bardziej takim z naszej  miejscowosci.  Taka wlasnie  
ewentualnosc    najbardziej   Zonke   odrzucila   od   tego 
pomyslu. Wybralem  sie  raz   jeszcze w  jeden niedzielny  
poranek . Po  tej wycieczce uznalem   ze   to  jednak   bez  
sensu i  dla  dobrych  relacji  z  Zonka oswiadczylem    ze   
wiecej   tego   nie  bede robil, ze   byc  moze moglbym sie 
kiedys  wybrac  na takie organizowane  nagie   wycieczki 
na ktore Zonka by sie bez problemu zgodzila ale nie tutaj. 
Wtedy powiedzialem ze niepotrzebnie sie   tym  przejmuje  
ze  komus pokazuje sie nago  do tego  jeszcze w naszym  
domu bo przeciez  to ja pokazuje siebie a nie Ona.A skoro
innych to nie krepuje to naprawde nie ma  tematu. Odtad 
zaczelo   byc  juz    inaczej , o  wiele   spokojniej.  A odkad 
zaczelismy palic w kominku i dokad  zaczalem przebywac    
w domu   wylacznie    nago  stalo  sie  to  do tego stopnia 
norlalne   ze  niemal  przed  nikim  juz  sie  nie   zakrywam.  
Jedynie przed Lisa czy kolegami Patryka.Dla pozostalych
moja  nagosc  stala  sie  czyms  oczywistym i normalnym.
I  przyznam   ze   o   to mi   wlasnie   chodzilo   od  samego 
poczatku, by byc sobie tak jak lubie tak naprawde na luzie.
Do tego akceptacja otoczenia byla konieczna
Nie zamykamy  juz drzwi wejscowych na klucz,nie uciekam 
do  lazienki gdy  ktos   zastuka.

Nacktwanderung czyli wedrowanie nago


Nacktwanderung - wyrazenie  oznacza  wedrowanie ,   spacerowanie 
nago po lesnych czy polnych drozkach .Malo popularne nawet  tutaj 
w   Niemczech ,   wielu  zastanawia  sie   po  co  tak   nago wedrowac .
Odpowiedz   jest prosta - bo  to  bardzo przyjemne poruszac  sie  bez  
ubrania,    kiedy   czuje  sie  na   calym  podmuchy wiatru czy   cieplo   
promykow  slonca  . 
Jest  w tym oczywiscie rowniez  i aspekt duchowy polegajacy na  tym  

ze pozbawieni odziezy pelniej asymilujemy sie z otaczajaca  nas natura. 
To  jednak  potrafi   odebrac  tylko ktos kto  to  poczuje . Przeszedlem 
dzis   pare   kilometrow  wczesnie  rano  taka  jedna  z   lesnych  drog .
Fajne miejsce  ,  jesli   nikt  tamtedy  tak wszesnie nie chodzi to 
moze    znalazlem  swoj  wlasny  Nacktwanderweg - lesna  albo  polna 

drozka .
Jakie  to  przyjemne kiedy idzie sie zupelnie nago, czyli rowniez i  bez   
butow .Droga srodkiem pokryta  jest  trawa , nie ma  zadnych kamieni   
ani  patykow Mysle  , ze kiedy  ktos  to  naprawde  poczuje , to   czym  
cos  takiego  jest to   juz   nie   zechce  tak  latwo  z  tego  zrezygnowac , 
z  braku mozliwosci  mozna zaniechac   nagich  wedrowek   ale   rodzaj 
 tesknoty  za tym juz gdzies w glebi  pozostanie.