poniedziałek, 14 lipca 2014

czy wiecie , ze...

14 lipca to narodowy  dzien  nagosci w USA .Komu  jak   komu
ale im to sie naprawde nalezy - spoleczenstwu tak pruderyjnemu
jak chyba zadne inne na swiecie . 
W akcie solidarnosci z tymi , ktorzy staraja sie cos z tym  zrobic
postanowilem wraz z nimi dzien ten celebrowac :)

niedziela, 13 lipca 2014

lesna altana

byla celem mojej dzisiejszej wczesno-porannej wycieczki rowerowej .
Choc trasa prowadzace do tego miejsca to czesto  uczesczany  szlak
rowerowy   to   o  wczesnym  niedzielnym  poranku jest tam zupelnie
pusto  .No   prawie   pusto   gdyz  spotkalem  dzis  starszego pana  z
kijkami  , ktory wydal mi sie zupelnie niezaskocznym nadjezdzajacym
z naprzeciwka nagim rowerzysta a  ktory uprzejmie odpowiedzial  na
moje "dzien dobry" Poza tym , nie wiedzialem ze w naszej okolisc  sa
takie miejsca  jak ten most w srodku lasu .Fajny prawda ? :)))


sobota, 28 czerwca 2014

urodzinowe przyjecie

powodem  wzmianki  o  nim jest fakt , ze po raz  pierwszy  mialem
okazje  ( oraz  jak  dla  mnie  i  te  przyjemnosc :)  by  wystapic  w
roli  solenizanta ...nago . Nie  byla to duza   imprezka , nikogo kto
moglby dziwic sie temu , ze gosci postanowilem przyjac  w  stroju
jaki najbardziej preferuje . Fakt  ow  stanowi  potwerdzenie  tego
w jakim stopniu moje najblizsze otoczenie potrafilo zaakceptowac
moje   zamilowanie do nudyzmu  oraz    nierzadko determinowany
nim  sposob mojego  funkcjonowania.

niedziela, 22 czerwca 2014

Kamieniolom

Celem mojej dzisiejszej niedzielnej  wycieczki  byl   czynny
 jeszcze    kamieniolom  tyle   ze  dzis tam   bylo   cicho   i   
spokojnie .
















a to niespodzianka dla Zonki  :)

wtorek, 17 czerwca 2014

w miniony weekend

wybralismy sie pod namiot na kemping naturystyczny , ktory 
zaczelismy  odwiedzac w   zeszlym   roku . Caly   tydzien  byl
bardzo  cieply , temperatura   przekraczala   30  stopni  i  jak 
na   zlosc  mimo  zapowiadanego   nieznacznego  ochlodzenia
aura   jaka   zapanowala  nie  nastrajala zbyt  optymistycznie 
jesli o przebywanie nago chodzi .Sam camping  zas  sprawial
wrazenie   ze   wcale   nie jest   naturystycznym i   jedynym 
golasem bylem praktycznie tylko  ja  sam .No   ale ,   trudno
postanowilismy nie narzekac tylko korzystac z  tego co  jest.

W sobotnie popoludnie  odwiedzili   nas  corcia  z  zieciem  i

parotygodniowym malutkim . Dla samego wnusia jak i  jego
rodzicow to  miejsce pozostanie  z  pewnoscia   szczegolnym 
ze   wzgledu   na  to , ze  to  wlasnie  tutaj   zapoczatkowane  
zostalo    jego     istnienie.   Czyz    to    nie   wspaniale ?  :))