niedziela, 9 marca 2014

inauguracja pierwszym grillem

Korzystajac z letniej niemal aury a bylo ok 20 stropni i do tego
bezchmurne niebo , urzadzilismy pierwszego w  tym roku grilla
na wolnym powietrzu.Miejmy tylko nadzieje ze tendencja  jest
pro-wiosenna i zima juz sie nie rozmysli :)
Dzisiaj bylo  fajnie, bo dzieki  odgradzajacej  nas  drewnianej
sciance moglem poruszac sie po ogrodzie tak  jak lubie, nago.
I   bez   obaw   o   to  ze  ktos zobaczy i bedzie sie dziwil   bo
do lata jeszcze kawalek albo wyskoczy z  jakimis  obiekcjami.





sobota, 8 marca 2014

czyzby to rzeczywiscie

byl   juz   koniec  zimy  ktora tego roku bardziej ja z nazwy
przypominala niz nia byla naprawde ? wyglada na to ze tak.
Wlasnie  rozpoczelismy wiosenne  prace  w  ogrodzie . Jest
juz gotowa pewna modyfikacja , dzieki ktorej  ograniczony
zostal wglad z ulicy do naszego ogrodu dzieki ktorej mozna
przechodzic  z  domu  i  do domu  bez potrzeby zakladania
czegos   na   siebie .Owo   ograniczenie   dotyczy   rowniez
sasiadow z ktorymi od jakiegos czasu stosunki nastaly nieco
odbiegajace od dobrosasiedzkich .Osobiscie nie dowierzam
im, nie jestem pewien czy moja nagosc nie  sprowokuje  ich
do jakichs reakcji.
Moglbym co prawda przyslowiowo " olac " ich dlatego ,ze
zgodnie  z  prawem  to moja sprawa jak  sie  poruszam  po
domu  czy  wlasnie ogrodzie  ktory stanowi sfere prywatna
w taki sam sposob jak mieszkanie i zasadniczo prawnie nie
moga  nic  zrobic.Ale   po co  ewentualnie  eskalowac   jak
wystarczy sie odgrodzic i po klopocie .

niedziela, 23 lutego 2014

wiosna zamiast zimy

wybralem  sie  dzisiejszej  niedzieli  na
pierwsza     w   tym    roku    rowerowa
wycieczke.  Aura   przypomina  bardziej
wiosne niz zime,ktora o  tej  porze  roku
powinna   byc  w   pelni . Choc   jak   na
wiosne     to     kolory     krajobrazu   sa
wyblakle   jeszcze ,  takie   bez   wyrazu .
Troche  szkoda   bo  liczylem  na  to  ze
 bedzie    okazja   na    taka   zimowa   wyprawe   ktora   rzecz   jasna  nie
omieszkalbym   tu   udokumentowac   no  ale   sniegu  ani jak na lekarstwo
Temperatury co prawda dalekie jeszcze od  wiosennych tym nie mniej coz
za nudysta bylby ze mnie gdybym choc na chwile nie zdjal z siebie ubrania :)


czwartek, 6 lutego 2014

BadeLand Wolfsburg

odwiedzilem wczoraj ten kompleks  znajdujacy  sie w  rodzinnym
miescie   volkswagena , Wolfsburgu .Wyczytalem   wczesniej ,  ze
jest   to   jeden   z   najlepszych   tego  typu objektow  w  Dolnej
Saksonii . No i jest rzeczywiscie niezly .Moja   uwage  oczywiscie
skupia na sobie kompleks saunowy .Jest dwupoziomowy ,sa dwa
baseny ,z chlodniejsza i cieplejsza woda z ktorych poprzez rodzaj
sluzy  mozna  wyplynac  na zewnatrz , dosyc duze jakuzzi mogace
pomiescic ze dwadziescia osob .Na zewnatrz sa trzy  sauny i  jesli
ktos  zechce  na  slonku nago polezec i sie poopalac np.w okresie
letnim to jest przewidziane do tego miejsce .Przebieralnie  sa dwie
jedna dla kobiet i druga dla  kobiet   i  mezczyzn .Z  czyms  takim
pierwszy raz sie zetknalem .I bardzo logiczne rozwiazanie ,  dzieki
ktoremu pary nie musza przebierac sie w odrebnych   pomieszcze-
niach .
Zwracam zwykle uwage na panujace zwyczaje,panujaca atmosfere
w nowoodwiedzanych kompleksach saunowych .I tak ok .polowy
saunowiczow to pary , ogolnie to tak pol na pol kobiet i  mezczyzn.
Stosunkowo sporo osob chodzi po  calym  obiekcie  nago  jednak
wiekszosc po wyjsciu z basenu czy sauny zakrywa  sie  recznikiem.

niedziela, 26 stycznia 2014

niewatpliwie

to o czym zamierzam tu dzisiaj napisac ma  bezposredni  zwiazek
z  propagowaniem w rodzinie (tej blizszej i dalszej ) przekonania
ze   nagosci   nie  trzeba  sie  wstydzic poprzez  wlasny  przyklad .
Stala sie rzecz kiedys nie do pomyslenia w tradycyjno-katolickiej
naszej  malej  spolecznosci , w  ktorej  nagosc  (wylaczajac  moj
wlasny rodzinny dom ) co prawda az takim wielkim tabu nie byla
ale tez nie zdarzalo sie by np.szwagier zobaczyl nago szwagrowke.
Otoz  jestesmy  umowieni  ze  szwagrostwem  (siostra zony  i  jej
mezem ) na wspolne wyjscie do...sauny .Dla  szwagra nie  bedzie
to  nowosc gdyz  jakis  czas temu przy okazji  wspolnej delegacji
odwiedzilismy terme w podmonachijskim Erding gdzie spedzilismy
cale niedzielne popoludnie.Jak  mi  wiadomo po tamtej  saunowej
sesji ,szwagier  zaczal  namawiac swa malzonke by razem  zaczeli
takie miejsa odwiedzac .
Przyzwyczalilismy  sie z  Zonka do tego ze sami sobie  saunujemy
i zawsze jest to bardzo mile spedzony czas .Ale w takim szerszym
towarzystwie   i  to  tego zaufanym   rowniez  bedzie  fajnie ,  tak
powiedzialbym   urozmaicenie :) No i oczywiscie dla propagatora
naturalnego    podejscia    do   nagosci   powod   do satysfakcji :)
W  swoim  czasie wspomne o tym wspolnym  wyjsciu  do  sauny .