poniedziałek, 15 lipca 2013

urlop na golasa

tegoroczny urlop przechodzacy z wolna do historii byl naprawde
udany za sprawa pogody jaka nam dopisala ale tez  zyczliwosci
innych     urlopowiczow ,  z  krora  mielismy okazje sie zetknac
podczas wczesniej tam spedzonego weekendu .
Tym   razem   namiot  rozlozylismy  w   miejscu  juz  wczesniej
przyobiecanym a ktore okazalo   sie trafionym   wyborem gdyz
znajdowalo   sie   a   uboczu  i   mielismy   wiecej  prywatnosci.
Oczywiscie spory uzytek zrobilismy z   mozliwosci  aktywnego
wypoczynku  jakie  osrodek  oferuje .Najwiecej   grywalismy  w
kosza ale  tez w siatkowke .Nastepnym   razem   pomyslimy o
zaopatrzeniu   sie   w   sprzet   do   tenisa   ziemnego  bo  jest
przyzwoity kort .Zwiedzilismy rowniez samo miasto .
Goscinnie spedzili z nami dwa dni corcia z narzeczonym .
Kiedy przyjechali , mlodzieniec zdziwil sie gdy zobaczyl,ze nie
mam   niczego   na sobie  podczas otwierania im bramy nie do
konca   wiedzac  do jakiego miejsca przyjechal .Ale szybko sie
zaaklimatyzowali   i   nadzy  wspolurlopowicze zupelnie im  nie
przeszkadzali .
Ja    osobiscie    czulem   sie   tam   wspaniale , ta   swoboda
towaszyszaca   przemieszczaniu  sie nago  po calym osrodku
jest czyms wspanialym ...:) i swiadomosc ze nikt nie moze sie
do braku odzienia przyczepic .






wtorek, 2 lipca 2013

coraz blizej urlopu

jeszcze trzy dni do pracy i zaczynamy tegoroczny letni  urlop ,  ktory
 mamy zamiar spedzic w poznanym pare tygodni  temu  miejscu czyli 
naturystycznym  campingu .Nie bedzie to  juz  taki wyjazd  w ciemno 
gdyz mamy rozeznanie   co   i jak .
Wlasciciel   przyobiecal  nam   juz   nawet  takie   jedno fajne miejsce 
bardziej   ustronne   a   nie   jak   ostatnio    przy drodze   ktora kazdy 
wchodzacy      i   wychodzacy    z    campingu     musial        przechodzic .  
No   i  zaopatrzylismy sie  tym razem w pilke  do siatkowki   plazowej  
gdyz  sa  tam  pola  do gry .
Przyznam ze nago w  siatkowke jeszcze nie gralem :)

niedziela, 9 czerwca 2013

weekend na naturystycznym kampingu

To byl udany weekend spedzony w takim naturystycznym
kampingu na obrzezach Kassel .Bylismy w takim miejscu
po raz pierwszy. W przeciwienstwie do wiekszosci takich
miejsc zwanych   ferajnami , tam nie bylo wymagane   by
przebywac   na   kampingu nago o ile tylko na to pogoda
pozwoli no i to sprawilo ze wlasnie tam   zdecydowalismy
sie pojechac.No i wrazenia wspaniale, ludzie okazali   sie
bardzo mili , mozna tam pograc w siatkowke   czy kosza,
sa tez stoly do pink ponga , nedaleko do marketu   gdzie
mozna zakupy zrobic .W   sumie wartalo tam   pojechac :)









piątek, 24 maja 2013

malowanie

czynnosc jak czynnosc czy lepiej powiedziec  praca  jak
praca   tyle  ze nago  i jako tak wykonywana podchodzi
bardziej pod nudyzm niz naturyzm.Tak wykonywana ma
to   do   siebie , ze   zwlaszcza w cieple  letnie dni  kiedy
czlowiek sie poci,nie odczuwa nieprzyjemnego kontaktu
odziezy       ze      skora     no   i   bardziej    przyziemny
efekt - brak potrzeby jej prania :)