poniedziałek, 20 maja 2013

niestety,pogoda nas nie rozpieszcza..:((

dzisiaj   jest   beznadziejnie ,totalnie niebo zachmurzone i zimno, o  wiele
za  zimno  jak na te pore roku .O tyle dobrze ze wczoraj bylo pogodnie
az   do   wieczora   no i   udalo   sie   troche na sloncu polezec a pozniej
jeszcze przejechac na rowerze ok 20 km. A przy okazji tez przejazdzki,
przestalem    sie    przejmowac   przewrazliwionymi   dewotami skorymi
powiadomic   strozow   prawa   o " ciezkim przestepstwie "  w   postaci
przebywania   na   golasa   poza wlasnymi czterema scianami .No  i   nie
czytuje juz tych farmazonow w prasie.
Sama   zas wyprawa   byla bardzo   udana.Zonka   mi   co prawda   nie
towarzyszyla   bo  jak  na Jej wymaganie bylo ciut za zimno .Odkrylem
nowy   szlak  ulatwiajacy  mi  przedostanie  sie z naszej okolicy   na  taki
rozlegly   obszar    pol  i  lak .Wole   tam   jezdzic   by nie prowokowac
ewentualnych dewot .Nie obylo sie bez potrzeby przejechania odcinkow
lesnych   drog   na   ktorych   mozna   kogos   spotkac. No  i spotkalem
jedna pare rowniez  na  rowerach nadjezdzajaca z przeciwka.Ale ani im
w   glowie   bylo   w   jakikolwiek   sposob   reagowac  na moja nagosc .
No i tak powinno byc :)


niedziela, 28 kwietnia 2013

Korekta

tytuowa   korekta   dotyczy pewnej zmiany s sposobie 
postrzegania przypadkowych spotkan z "tekstylnymi"
podczas   rowerowych   wypraw.Ale  to   nie  tyle   pod
wplywem   ostatniego  takiego   spotkania   o   ktorym
wczesniej wspominalem ale za sprawa paru prasowych
publikacji  opisujacych policyjne nagonki na lubiacych
nago pospacerowac  albo  na  rowerze pojezdzic . Moze
to  tylko  kilka  pojedynczych  przypadkow  kiedy ktos
widzac golasa siega po telefon i dzwoni na policje sadzac
ze"czyn "ow jest zabroniony i karalny  a ktory de facto
takim nie jest ,ktore jednak   daja   do myslenia.  
Czy zazywajac tak pojetej wolnosci i sam doczekam sie 
w koncu ze ktosmi sie tak"przymili" ???    Nie   wiem...
Fakt ,   ze   tu   nie ma tylu  "mocherow"co   w  Polsce   
ale kto wie czy komus   nie  pieprznie   w   mozgownicy , 
ze  to co  robie to ciezkie ,zagrozone kara wieloletniego 
wiezienia   przestepstwo.
Postanowilem nie ryzykowac.To znaczy ryzykowac  ale 
z   jak  mniemam , mniejszym  stopniu  jeszcze  bardziej 
unikajac miejsc gdzie kogokolwiek mozna spotkac a do
tego jeszcze wybierac sie na takie wyprawy z Zonka jak 
tym ostatnim razem .Z wielu wypowiedzi gdzies w necie
znalezionych wynika ze obecnosc kobiety, bez  wzgledu
na   to   czy   jest ona rowniez naga  czy  ubrana wplywa 
uspokajajaco   na   otoczenie   bo   skoro   ona  sie tego 
nagiego  faceta nie obawia gdyz jest  razem z nim   i sie
 jej krzywda  nie dzieje to dla  innych jest   on   rowniez 
"bezpieczny"

niedziela, 21 kwietnia 2013

inauguracja nowego sezonu

choc   tej  wiosny juz probowalem nago po lesie pochodzic czy wyprawic
sie na rowerze to taka pelnowymiarowa   wyprawe udalo  mi  sie dopiero
dzisiaj wybrac.Zonke chcialem tez   wyciagnac ale   dla  Niej   jeszcze  za
zimno bylo .W kazdym razie jak  dla  mnie wystarczajaco wiec   ruszylem .
Przejechalem jednym z moich   ubieglorocznych szlakow   prowadzacych
z  dala   od   co  bardziej uczesczanych   przez   innych   drozek   lesnych .
Mimo tego mialo miejsce spotkanie z   pewna  starsza pania uprawiajacej
nordic walking .Zblizala sie z naprzeciwka i   chyba nawet  to ja  pierwszy
ja zauwazylem niz ona mnie .Oczywiscie   nie   mialem zamiaru  jakos   sie
zaslaniac czy zmieniac kierunku jazdy .Nie mialem tez oczywiscie zamiaru
pani   tej   przestraszyc   ale  jakis slad obawy gdzies tam zamajaczyl gdyz
pani   ta   byla   jednak zupelnie sama a ja... zupelnie  nago. I coz  sie stalo
kiedy sie mijalismy ?ano nic, na moje dzien dobry odpowiedziala uprzejmie
i nawet nie wydawala sie zaskoczona .Sam bylbym raczej zaskoczony gdyz
w   naszej   okolicy   nagich   rowerzystow   czy wedrownikow na tyle jest
niewielu , ze do tej pory jeszcze zadnego nie spotkalem.
Mysle   ze   takie spotkania dobrze robia uswiadamianiu spoleczenstwu ze
nagi   rowerzysta   wcale   nie  musi byc niebezpiecznym zboczencem tylko
kims   zupelnie  normalnym tyle ze lubiacym akurat taki rodzaj aktywnosci.


nudyzm a depilacja

uwazam ,   ze   o  cialo   ktore   pokazuje
sie   mniej  lub bardziej publicznie  nalezy
zadbac   nie  tylko   w  wymiarze   czysto
higienicznym   ale  rowniez  estetycznym .
Wiem   ze    rozne   sa    gusta   i    rozny
sposob widzenia gladko wydepilowanego,
zwlaszcza  meskiego ciala .
Z punktu  widzenia  nudysty   nie   chodzi
opodkreslenie     wlasnej     atrakcyjnosci
seksualnej  gdyz   nagosc   towarzyszaca
jego codziennemu  zyciu  jest aseksualna .




czwartek, 4 kwietnia 2013

no wreszcie...

tak dlugo wyczekiwana wiosna w calej Europie  wreszcie   zaczela
majaczyc na horyzoncie , prognozy zapowiadaja juz od   poczatku
przyszlego tygodnia ocieplenie i pojawienie sie  temperatur do 18 
stopni ! Tyle to  juz   w  zupelnosci wystarczy by wyprawic sie  na
rowerze    w    teren.   Kto   moze , lubi  czy ma odwage  to   nago 
oczywiscie :))