sobota, 5 stycznia 2013

no i mamy nowy rok

obydwoje  z   Zonka  nie  mozemy juz doczekac sie nadejscia wiosny a tu
dopiero    poczatek  stycznia .Tyle  ze czas  po nowym roku to taki punkt
zwrotny od ktorego do wiosny juz coraz blizej .
Od  tygodnia czekamy na   poprawienie   sie   pogody   by   sie wybrac na 
rowerowa wycieczke ale nic z tego :(( A  ja  juz tak marze o takim cieplym
wrecz upalnym letnim dniu by na golasa pojezdzic na rowerze po  znanych 
mi z ubieglego lata pustkowiach...

piątek, 30 listopada 2012

kolejna refleksja

ostatnio  zdarzylo  sie  cos  co zasugerowalo  mi  przemyslenie  niektorych 
rzeczy    zwiazanych   z   moim upodobaniem bo  zycia w taki badz  co badz 
nietypowy   dla  ogolu  sposob .Otoz  zaslyszalem  o  tym  ze  w tej  dalszej 
czesci rodzinki poruszany zostaje temat mojego upodobania do naturyzmu 
i w sumie to by
mnie   nawet   nie   dziwilo   gdyz   w   tradycyjnej    rodzinie   jako   jedyny 
przedstawiciel  sympatykow  takiego  stylu  zycia trudno bym nie wzbudzal 
emocji.  Oczywiscie   tego   wpisu   by   nie   bylo   gdyby towarzyszyly tym 
dyskusjom te pozytywne albo przynajmniej neutralne.  No  ale niestety jak 
sie dowiedzialem, bywaja i te  negatywne ,  krytykujace moje  podejscie do 
nagosci .
Czy   weryfikacja  i  ewentualna  zmiana  postepowania pod wplywem tych 
glosow  krytycznie wyrazajacych  sie  o  moim  zamilowaniu do  naturyzmu 
bedzie  oznaka  slabosci  ? czy powinienem to zignorowac ?
Odpowiedz  tkwi w tym jak swa nagosc traktuje wzgledem innych osob. To 
rodzaj  zaufania  polegajacego na tym ze pozwalam patrzec na siebie   poza 
obcymi   mi   zupelnie   bedacymi   rowniez nago , np.w saunie czy  na plazy , 
tylko  tym  co  do ktorych mam pewnosc iz nie dopatruja sie w moim braku 
potrzeby zaslaniania nagosci jakiegos drugiego dna .Stad wniosek , ze poza 
domownikami i tymi  obcymi z miejsc w ktorych nagosc nie zaskakuje  nikt 
mojej nagosci ogladac nie  powinien .

poniedziałek, 19 listopada 2012

przyjemne z pozytecznym

Namowilem Zonke  by  razem  ze  mna zaczela jezdzic na rowerze od
nastepnego  sezonu .  To   bylo  jakis  czas  temu kiedy w  cieple  dni 
samotnie     wyprawialem   sie   na  swe , nagie  oczywiscie  wyprawy 
rowerowe .    Rzecz    jasna   majac   na wzgledzie  awersje  Zonki  do 
bycia    nago    w ogole ,     nawet     nie     probowalem   przekonywac
do   sprobowania    jazdy   nago . Ciesze   sie    ze   to   bedzie  znowu 
kolejne   cos   co  bedziemy  mogli razem robic.No i poza  tym  Zonce
pomoze   pomysl   ow  w  dbaniu  o linie . Jak  wspomnialem   to  bylo
jakis   czas  temu. Ostatnio  z  kolei zaproponowalem  by  zaprzestala 
paskudnego  nawyku palenia papierosow.Martwi mnie coraz bardziej
to   ze   ukochana   osoba   tak   sobie  szkodzi   no i  ze sam niewiele
moge   na    to   poradzic. I ...?   propozycja   moja   spotkala   sie    z 
zainteresowaniem  Zonki. Ma czas na przygotowanie sie do  rzucenia
palenia do momentu kiedy wiosna po raz pierwszy razem wyjedziemy 
na rowerowa wyprawe.

niedziela, 11 listopada 2012

eksperyment

nagi  styl  zycia jest  zjawiskiem stosunkowo  rzadkim  nie  tylko  w  polskiej  
purytanskiej   rzeczywistosci  ale i  innych  bardziej  do  nagosci   nawyklych  
spoleczenstwach   np.   takim   jak   niemieckie  .Wiekszosc   ludzi   niewidzi 
problemu  w tym by w saunie rozebrac sie do naga przy innych czy   pokazac 
od czasu  do czasu   swe nagie cialo komus   z domownikow .
A   jednak  nagosc  taka  codzienna  jaka  towarzyszy w  zyciu  nudyscie czy 
naturyscie i tutaj jest raczej tabu .Moze tyle ze  fakt   iz   ktos   tak  ubi  nie 
szokuje ani nie wzbudza podejrzen o dewiacje .
To   spostrzerzenie   sprawilo   iz   w   pewnym   momencie  na   swoj  nudyzm
spojrzalem   jak  na  rodzaj   eksperymentu .Czy mozliwym jest zycie nago w

srodowisku ,  ktoremu  mimo wszystko tak trudno jest zrozumiec fakt  braku   
 potrzeby zaslaniania nagosci ?.
Po kilku latach jego trwania moge stwierdzic   ze podejscie  domownikow  do
mojej  codziennej  nagosci  zasadniczo  sie  zmienilo w  porownaniu  do   tego
jakim  bylo  na  poczatku .Nie  wzbudza  juz  zazenowania czy sytuacji   kiedy
ktos nie wie jak  sie zachowac . Moge  wysnuc wniosek  ze  moja  nagosc  na
tyle   spowszedniala  ze  przestala   zwracac  uwage .I  jak na  razie nie mam
powodow   watpic   w   to ze  zycie  nago jest mozliwe .gdyz   nie   przysparza

jakichs szczegolnych problemow ktorych nie daloby sie rozwiazac .
Ale   co   ciekawe ,   to  przyzwyczajenie  do mojej nagosci jak    na razie  nie
przeklada  sie   na  liberalniejsze  podejscie  innych  do  ich  wlasnej  nagosci.
Swoja          nudystyczna       postawa    sprawiam ze ludzie patrzacy  na mnie 
wyobrazaja  siebie  na  moim  miejsci   nie potrafiac  sobie wyobrazic tego ze 

rowniez mogliby sie tak odslonic .Mysle   ze   nudyzm    jest  dla  nielicznych     
wybranych ,   ktorych    natura   spelnia okreslone   warunki .